Roladki wieprzowe zawijane (po mojemu)

Dzisiaj proponuję coś na obiad. Zawijane roladki (zrazy) wieprzowe. Jest to dobra potrawa mięsna i do szybkiego przygotowania. Wymyśliłem ją na kanwie kotletów panierowanych, bo w zasadzie dlaczego tzw schaboszczak ma być zawsze płaski? Tak więc zacznijmy od tego co nam potrzeba do naszej potrawy.

(Danie dla czterech osób.)
– cztery kotlety schabowe bez kości,
– trzy jajka,
– 30 dkg surowego boczku wędzonego,
– 20 dkg żółtego sera (np. gouda) w plasterkach,
– cztery ząbki czosnku,
– musztarda (najlepiej jerozolimska – z uwagi na jej smak), sól pieprz, ostra papryka w proszku, sos sojowy    lub ostrygowy,
– bułka tarta.

Jak mamy wszystko, zaczynamy przygotowanie naszej potrawy. Mięso „rozbijamy”  dosyć cienko. (Maryla mówi tak – aby, widać było przez nie co za oknem.) Gotowe płaty mięsa solimy, pieprzymy, nacieramy sosem sojowym (lub ostrygowym) i musztardą (około łyżeczki na każdy kawałek mięsa). Następnie wyciskamy przez wyciskarkę ząbek czosnku i smarujemy równomiernie płat mięsa. Cienko (jak tylko umiemy) kroimy boczek i kładziemy na mięso, w taki sposób by mieć z każdej strony margines ok 2 cm. Na boczek kładziemy ser. Brzegi po bokach zawijamy do środka i całość od dołu zwijamy w zgrabną roladkę, dosyć ciasno. Tak postępujemy ze wszystkimi naszymi kawałkami mięsa, które wkładamy na około 30 minut do lodówki.

Jak mięso będzie odpoczywało to możemy przygotować surówkę. Proponuję  MIZERIĘ

Ja robię ją tak – Dwa duże ogórki, kroję na cieniutkie plasterki (np na szatkownicy), wrzucam je do 250 ml jogurtu lub śmietany 18 %. Z tym, że jogurt (lub śmietana) wcześniej jest uzupełniony o : 1/2 pęczka koperku, dwa ząbki czosnku (wyciśniętego lub miałko startego), pół łyżeczki ostrej papryki, sól i pieprz kolorowy. Taką mizerię mieszam i wstawiam do lodówy. Jednocześnie wyciągam nasze kotlety.

Kotlety panierujemy. Trzy jajka ubijam widelcem w płaskim talerzu, dodając do nich sól, pieprz i paprykę (ok. 1/2 łyżeczki). Na drugi talerz sypię tartą bułkę. Kotlet dokładnie maczamy w jajku a następnie obtaczamy w bułce. Tak postępujemy dwa razy z każdą roladką, aby była dobrze panierowana. Kładziemy na patelnię i smażymy przez około 30 do 45 minut, na złoty kolor. Panierka ma być chrupiąca. (W tym czasie  równocześnie np. gotujemy sobie ziemniaczki lub szykujemy grzanki z masełkiem.) Podajemy nasze roladki z mizerią, ziemniaczkami posypanymi koperkiem i szczypiorkiem (albo grzankami) a popijamy dobrym winem.

Smacznego S.

3 Comments to “Roladki wieprzowe zawijane (po mojemu)”

  1. falsa 13 czerwca 2009 at 5:46 pm #

    wlasnie robie roladki zainspirowane twoim przepisem, tyle ze dalam do srodka plaster szynki, rozdrobiona fete i papryczki konserwowe, zaraz zabieram sie za panierowanie. trzymaj kciuki! xx

  2. admin 13 czerwca 2009 at 8:48 pm #

    Wydaje mi się, że będzie (a raczej już było) dobrze! Dodatki jakie dałaś do roladek interesujące i smakowo ciekawe. Powinno być dobre. Sam lubię wyraźne smaki. Panierka jest ważna bo trzyma nam roladki do kupy. Powodzenia! I zapraszam do sprawdzania i modyfikowania innych naszych przepisów.

  3. falsa 14 czerwca 2009 at 1:56 pm #

    hej to znowu ja:) wyszlo pyyyysznie! nadzienie takie a nie inne nie bylo zamierzone, bo po prostu to znalazlam w lodowce:) moj mezczyzna byl zachwycony! a wogole to z nadzieniem wychodzi jakby wiecej zarelka, na pewno bardziej interesujacego, wiec chyba porzuce tradycyjnego kotleta, jeszcze raz dzieki! nie omieszkam zajrzec na twoj blog jeszcze kilka razy w poszukiwaniu kolejnych inspiracji:) xx


Leave a Reply