Marynowane cytryny

marynowane_cytrynyJakiś czas temu obiecałem, że zrobię marynowane cytryny. Przyprawę, której używamy do wielu potraw kuchni orientalnej. Jednak jak się sam przekonałem (eksperymentując z różnymi frykasami), marynowanych cytryn można używać z doskonałym skutkiem do znanych i serwowanych dań “naszej” kuchni. Dotyczy to zarówno dań przygotowywanych na zimno jak i na ciepło. Smak cytryn marynowanych doskonale harmonizuje np z różnego rodzaju sałatkami. Tak więc spokojnie mogę polecić tą przyprawę do domowego przygotowania, a będziecie mieć kolejny powód do dumy gdy biesiadnikom będziecie pokazywali słój z cytrynami.

Co potrzebujemy:

- 12 cytryn,
- sól morska – może być gruboziarnista,
- przyprawy: goździki, ziarna kolendry, ziarna gorczycy, ziarna zielonego pieprzu, dwa trzy liście laurowe.

Jak widać składniki nie są wyszukane.
Potrzebny nam będzie słój, do którego włożymy cytryny. Tak więc musicie ocenić czy macie słoik, który pomieści sześć cytryn. Dosyć ciasno w nim upchanych. Słoik myjemy dokładnie i suszymy. Sześć cytryn dokładnie myjemy (szorujemy skórkę) osuszamy papierowym ręcznikiem. Z pozostałych sześciu wyciskamy sok.
Umyte i osuszone cytryny kroimy wzdłuż na ćwiartki, jednak tak by rozciąć owocu do końca a pozostawić nie rozciętą końcówkę. Powstanie nam z cytryny swojego rodzaju “tulipan”.
Rozwieramy “płatki” i do środka sypiemy mniej więcej dwie łyżeczki soli. Dokładnie posypując cały środek owocu. Postępujemy tak samo z pozostałymi owocami. Układamy je ciasno warstwami w słoju, wrzucając pomiędzy nie po kilka ziaren przypraw.
Gdy są ułożone zasypujemy je jeszcze od góry dwoma łyżkami soli i zalewamy wyciśniętym sokiem. Owoce powinny być przykryte. Słoik dokładnie zakręcamy. Odwracamy kilka razy by sól wymieszała się z sokiem.
Odstawiamy do ciepłego, ciemnego miejsca na dwa tygodnie. Co jakiś czas odwracamy słój.
Po tym czasie możemy cytryny włożyć do lodówki, przechowujemy przez mniej więcej pół roku.
Używamy do potraw orientalnych, doskonałe są do marynowania mięs, jako dodatek do sałatek (świetnie np uzupełniają sos winegret). Zresztą proponuję tak jak ja, trochę eksperymentów i sami wpadniecie no to gdzie jest ich najlepsze zastosowanie. Stosujemy zarówno środek jak i skórkę cytryn.

Smacznego!
S&M

Baba na maślance

Jak to dobrze mieć znajomych. I to takich, którzy wymieniają się przepisami. Tym razem proponujemy przepis na babkę opartą na maślance lub (jak kto woli) jogurcie. My zastosowaliśmy zarówno maślankę jak i jogurt naturalny. Przepis zdobyła Maryla od znajomej a że wydał się nam interesujący, spróbowaliśmy na jego podstawie upiec ciasto. No i wyszło znakomicie!

Składniki do baby na maślance:baba_na_maslance

- 2 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 szklanka maślanki lub jogurtu,
- 1/2 szklanki oleju,
- 2 jajka,
- 1 szklanka cukru,
- 1 opakowanie cukru waniliowego.

Jak widać składniki są proste. Pierwszy etap to dokładne ubicie jajek z cukrem i cukrem waniliowym. Ubijamy tak długo aż masa będzie gładka i gęsta bez ziarenek cukru.
Mąkę przesiewamy i dodajemy do niej proszek do pieczenia.
Do ubitych jajek dodajemy po kolei po trochę mąki, maślanki i oleju aż wyczerpiemy przygotowane porcje. W ostatnim etapie mieszania ciasta ustawiamy obroty miksera na minimum albo mieszamy drewnianą łyżką.
Gotowe ciasto wlewamy do foremki na babkę, wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej margaryną i posypanej bułką tartą.
baba_na_maslanceWkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temperaturze 180 stopni (bez termo obiegu). Po 50 minutach sprawdzamy patyczkiem. Gdy się nie klei wyłączamy i pozostawiamy w piecyku aż ostygnie, lekko uchylając drzwiczki.
Po wyjęciu dekorujemy babkę wedle uznania: lukrem, polewą lub posypując drobno siekanymi orzechami.
Jak wiecie babka jako deser jest uniwersalna, nam najbardziej smakuje z dobrą mocną herbartą earl grey.
Smacznego.
S&M

Zapiekanka z pangą

Zapiekanka z rybą a konkretnie z pangą, jest kolejną propozycją na smaczną i pożywną potrawę. Możemy zamiast pangi użyć do zapiekanki innej ryby, np filetów z łososia, halibuta lub pstrąga. Ale ja robię tą zapiekankę z pangą i wychodzi całkiem dobra. Składniki zapiekanki to dodatki kuchni azjatyckiej, a baza to podstawowy składnik naszej kuchni – ziemniak. Można więc powiedzieć, że to zapiekanka polsko-chińska.

Składniki:

- 75 dkg filetów z pangi (może być mrożona),
- 4 – 5 średniej wielkości ziemniaków,
- duży por,
- 30 dkg mieszanki azjatyckich warzyw – np kiełki soi, pędy bambusa, małe kukurydze. Mieszanka może być ze świeżych warzyw, mrożona jak i z puszki,
- kwaśna śmietana 18% (kubek),
- pęczek szczypiorku,
- przyprawy: pieprz zielony świeżo mielony, tajski sos rybny (może być inny, ale rybny), sos worcestershire, ocet balsamiczny, sól morska, łyżeczka mielonej ostrej papryki,
- 20 dkg (kostka) masła,
- ziarna sezamu,
- olej sezamowy.

Pangę myjemy (gdy mamy mrożoną – rozmrażamy i myjemy) suszymy papierowym ręcznikiem. Delikatnie nacieramy sosem rybnym i zielonym pieprzem. Pozostawiamy na kilkanaście minut w lodówce by ryba wchłonęła smak sosu i pieprzu. W tym czasie kroimy pora w cienkie krążki, mieszankę warzyw gdy potrzeba również drobno kroimy.
Na patelnię wrzucamy 1/2 kostki masła i trzy, cztery łyżki oleju sezamowego. Rozgrzewamy i kładziemy na tłuszczu rybę. Smażymy po kilka minut z obu stron, tak by się lekko zezłociła. Zdejmujemy rybę z patelni i wrzucamy na tłuszcz po jej smażeniu pokrojony por. Smażymy kilka minut aż się zeszkli i dodajemy warzywa. Teraz smażymy już wszystko razem. Solimy, posypujemy pieprzem, dodajemy: dwie łyżeczki sosu worcestershire, dwie łyżeczki octu balsamicznego, łyżeczkę papryki. Mieszamy trzymamy na patelni jeszcze minutę i wyłączamy.
Ziemniaki myjemy dokładnie (szorujemy skórkę), zalewamy zimną wodą, solimy i gotujemy “w mundurkach” aż do miękkości.
Gdy są gotowe, wyciągamy z wody i po ostygnięciu zdejmujemy z nich skórkę. Kroimy w plastry około 0,5 cm i wkładamy na dno naczynia żaroodpornego, wcześniej wysmarowanego drugą połówką masła. Na warstwę ziemniaków wykładamy rybę, przykrywamy ją warzywami. Na wierzchu warzywa równomiernie smarujemy śmietaną a z kolei śmietanę posypujemy drobno siekanym szczypiorkiem.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w temperaturze 200 stopni (piekarnik bez termo obiegu) przez około 40 minut.
Podajemy gorące na talerze, do zapiekanki proponujemy: świeżą, zieloną sałatę lodową z sosem winegret i kieliszek białego wytrawnego wina.

Smacznego!
S&M

Dango

Tym razem Gom_Jabbar zaproponował zrobienie dango, japońskiego smakołyku na bazie mąki ryżowej i tofu. Dango jest bardzo popularną przekąską w Japonii. Można kupić dango w zasadzie wszędzie i pełni taką rolę jak u nas wata cukrowa. Przygotowanie dango wymaga jednak więcej wysiłku. Ale nie przerażajcie się nie jest to takie trudne.



Składniki dango:
- 200 gram słodkiej mąki ryżowej (glutenowej),
- 125 gram tofu,
- 2 – 3 łyżki zimnej wody.
Słodki sos-polewa:
- trzy łyżki sosu sojowego,
- trzy łyżki japońskiego sosu mirin,
- trzy łyżki cukru,
- łyżka mąki kukurydzianej.

Nowość na blogu jest taka, że cała “porodukcja” dango została zarejestrowana i można ją obejrzeć na YouTubie.
Smacznego
S&M